Search

REKLAMA

Maciej Szczęsny ostro skrytykował swojego syna. Jest odpowiedź Wojciecha Szczęsnego

11683

REKLAMA

Mocnym echem odbiły się krytyczne słowa Macieja Szczęsnego, które skierował pod adresem całej reprezentacji. Ale szczególnie zauważono te które kierował bezpośrednio pod adresem swojego syna.

O interwencji Wojciecha, przy drugiej straconej przez Polskę bramce z Senegalem, Maciej Szczęsny powiedział, że była to „przebieżka naszego bramkarza chyba do kiosku z napojami wyskokowymi.”.

I dodał, że „Senegalczyk strzelił bramkę, nie mając z tym żadnego kłopotu. Do pustej.” (tutaj więcej: Maciej Szczęsny zaorał swojego syna)

REKLAMA

REKLAMA

Tymczasem jakby w odpowiedzi na krytykę swojego taty, Wojciech Szczęsny w rozmowie z Przeglądem Sportowym wyjaśniał dlaczego podjął taką a nie inną decyzję i ruszył z bramki:
– Ani Grzesiek Krychowiak, ani Janek Bednarek nie widzieli, że zawodnik rywali wchodzi na boisko. Byłem jedynym, który zdawał sobie sprawę z zagrożenia. Widziałem, że „śmierdzi” i chciałem to ratować. Nie zdążyłem. Ale nie mam do siebie większych pretensji o tę interwencję. Tylko ja mogłem cokolwiek zrobić, a w takich sytuacjach nie kalkuluję, grając na alibi. Fatalny zbieg okoliczności. Nie wyszło.

Reklama