Search

REKLAMA

Pyton nad Wisłą, krokodyl w lesie pod Gdańskiem. Nadleśnictwo Kolbudy apeluje

7927

REKLAMA

W okolicach Otwocka pojawił się pyton w którego poszukiwania zaangażowano pobliskie służby i specjalistów od egzotycznych zwierząt. Ale to nie jedyny taki przypadek, kiedy na „wolność” trafiają zwierzęta ze stref tropikalnych.

Przy okazji zainteresowania mediów i opinii publicznej pytonem grasującym nad Wisłą Nadleśnictwo Kolbudy wystosowało na Facebooku apel do posiadaczy egzotycznych zwierząt, a szczególnie do tych, którzy mają w planach hodować sobie jakieś gady czy też inne stworzenia spoza naszej strefy klimatycznej. Cały materiał zilustrowano zdjęciem martwego krokodyla znalezionego 5 lat temu pod Gdańskiem.

Ta sytuacja powinna skłaniać do refleksji nad hodowlą egzotycznych zwierząt. Jeśli planujemy zająć się terrarystyką, to dobrze by była to przemyślana decyzja. Wybierajmy zwierzęta, którym możemy zapewnić warunki zbliżone do tych w naturze. Kupujmy tylko osobniki, mające potwierdzoną dokumentację, że urodziły się w hodowli a nie są odłowione z natury – czytamy na Facebooku wpis Nadleśnictwa Kolbudy.

REKLAMA

REKLAMA

Przy decydowaniu się na zakup kierujmy się chęcią poznawania biologii danego gatunku, tego czym się odżywia w naturze, w jaki sposób rośnie, rozmnaża się i poluje. Jeśli planujesz kupić pająka, węża lub krokodyla tylko po to by zrobić sobie szpanerską fotkę z nim na rękach i opublikować w mediach społecznościowych to lepiej sobie odpuść, a egzotyczne zwierzęta oglądaj w ZOO – apeluje Nadleśnictwo.

Przygarniając zwierzaka pod nasz dach stajemy się za niego odpowiedzialni. Uwalnianie obcych gatunków do przyrody dzieje się na naszych oczach. Inwazyjne żółwie czerwonolice wypuszczane do stawów, rzek, szopy pracze wyżerające ptasie lęgi i wiele innych.

I apel na koniec:
Jeśli w lesie widzisz jakiś gatunek, który wydaje Ci się obcy, zgłoś to leśnikom. Zbieramy takie informacje.

Zdjęcie: Materiał ilustracyjny

Reklama