Search

REKLAMA

Taki numer wycięli piłkarze Chorwacji swojemu trenerowi podczas meczu z Anglią

11976

REKLAMA

W trakcie wczorajszego meczu półfinałowego mistrzostw świata w Rosji trener Chorwacji Zlatko Dalić miał spory problem i zupełnie nie wiedział co robić.

Przypomnijmy tylko, że mecz miał niezwykłą dramaturgię. W pierwszej połowie już w 5.minucie gry bramkę strzelili Anglicy ze stałego fragmentu gry po faulu kapitana Chorwatów Luki Modrica. Mecz przebiegał po tej bramce w taki sposób, że wydawało się, że Chorwacja nie jest w stanie zagrozić drużynie angielskiej. Anglicy cały czas prowadzili wysoki pressing. Dobrze kryli, często podwajali, a nawet potrajali krycie. Chorwaci nie byli w stanie zorganizować żadnej akcji która mogłaby zagrozić przeciwnikowi.

W drugiej połowie wydawało się, że wszystko będzie wyglądało tak samo i Anglicy dowiozą wynik do końca, ewentualnie może zwiększą przewagę po jakiejś kontrze. Tymczasem zupełnie zaskakujący piękny gol Ivana Persica kompletnie odmienił obraz tego spotkania. Chorwaci ruszyli do ataku i co chwila zagrażali bramce Pickforda. Jeszcze przed przerwą mieli szansę na wygranie tego meczu.

REKLAMA

REKLAMA

Chorwaci grali jak natchnieni, Anglicy wyraźnie słabli, a ich trener dokonywał kolejnych zmian. Tymczasem wszyscy komentatorzy dziwili się, że takich zmian nie dokonuje Zlatko Dalic. Pierwszą zmianę zrobił dopiero w dogrywce! A przecież Chorwaci mieli już za sobą mecz z dogrywką i karnymi, czyli teoretycznie włożyli większy wysiłek w mecze poprzedzające półfinał.

Sprawa braku zmian wyjaśniła się już po meczu, kiedy w jednym z wywiadów trener wyjawił, że nie bardzo wiedział co robić, bowiem widział, że zawodnicy po prostu nie chcą zejść z boiska.

– Patrzyłem na moich piłkarzy, oni patrzyli na mnie. Nikt z nich nie chciał zejść. Nawet o tym nie myśleli. Byłem pod ogromnym wrażeniem tego co widziałem i nie wiedziałem co mam robić – powiedział Zlatkow Dalic.

Nic tylko pozazdrościć trenerowi Chorwacji takich „problemów”.

Reklama