Search

REKLAMA

Zgłosił kradzież samochodu z parkingu hipermarketu w którym robił zakupy w niedzielę. Niehandlową

3508

REKLAMA

Jarosław Ś. nie mogąc sprzedać samochodu postanowił się go pozbyć organizując „ustawkę” i zgłaszając jego kradzież podczas zakupów w jednej z galerii handlowych. Zapomniał jednak o jednym istotnym szczególe – czytamy w komunikacie medialnym policja z Warszawy Śródmieście.

Pomysł o zgłoszeniu rzekomej kradzieży czarnego bmw z serii 3 narodził się, kiedy wszystkie próby sprzedania samochodu zakończyły się fiaskiem. Wówczas Jarosław Ś. skontaktował się z osobą, która miała sprawić, że pojazd „zniknie”.

49-latek przyjechał, więc do Warszawy gdzie na policji zgłosił kradzież swojego samochodu. Rozpytany przez funkcjonariuszy na okoliczność tego, co się stało stwierdził, że przyjechał do stolicy na zakupy, a auto pozostawił na parkingu podziemnym jednego z centrów handlowych. Jak stwierdził, kiedy wrócił do samochodu po kilku godzinach pojazdu już nie było. Problem w tym, że akurat te niedziela, w którą mężczyzna przyjechał do Warszawy była dniem wolnym od handlu, a co za tym idzie galeria była nieczynna.

REKLAMA

REKLAMA

Przyciśnięty pytaniami policjantów i dowodami  w końcu przyznał się do tego, że kłamał w sprawie kradzieży swojego bmw. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty: składanie fałszywych zeznań i powiadomienie o niepopełnionym przestępstwie. Grozi mu teraz do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja
Zdjęcie: mat. policyjne

Reklama